Nie wszystko „Shimano” co się świeci

Sytuacja z którą spotykamy się na co dzień. Rower ma „Shimano” i to jest wyznacznik jego jakości. I tu niestety – tak nie jest. Shimano jako korporacja w dodatku notowana na giełdzie robi to co każda firma tam się znajdująca – czyli zadowala akcjonariuszy. Oczywiście dodatnim wynikiem finansowym. Jak to się ma do użytkowników rowerów?  Prosty przykład to gorszej jakości komponenty w rowerach. Np Kellys w 2009r, http://www.bikekatalog.pl/2009/rowery/10/Kellys.ClipperProszę porównać z modelami w podobnej cenie oferowanych obecnie na rynku bez podziału na marki. Ktoś ,coś? Może chociaż w zbliżonych parametrach? Podpowiadamy – nie ma. Na rowery jest boom. Z tej sytuacji korzysta giełdowa korporacji, która chce aby jej nazwa kojarzyła się z jakością a to przekładało się na sprzedaż. I tu pojawiamy się my czyli użytkownicy. Ooo ma Shimano to dobry rower. Ale czy wiemy, że Shimano ma w swej ofercie już produkty do rowerów za 400zł i za 40000zł? Różnice w podstawowej półce osprzętu są ogromne. Tourney jest podobno idealny dla osób rozpoczynających jazdę rowerem… ale jak już kiedyś jeździliśmy to Altus, średnio to Acera a jak mocniej to Alivio, a jak super to Deore itd. Sama marka Shimano na komponentach tak na prawdę nie gwarantuje nam nic. Warto troszkę chociaż poczytać czy nasz uzbrojony w Shimano rower spełni nasze oczekiwania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *